Odnoszę wrażenie, że Ubuntu przestało już tak fascynować i zachwycać jak kiedyś.
Jeszcze dwa lata temu nowe wydanie Ubuntu wzbudzało emocje, a portale i różne strony rozpisywały się na temat nowości, zmian, czy o samym systemie.
Nie zmienia to faktu, iż nadal Ubuntu wzbudza emocje, ale już nie ekscytację i nie fascynację. Ludzie prawdopodobnie przyzwyczaili się do tego, że Ubuntu zatrzymało się kilka lat temu, i dryfuje powoli od wydania do wydania.
Obecne wydanie 18.04 lts to nic innego jak aktualizacja do wersji poprzedniej mimo iż osoby posiadające zainstalowane 14.04 odczują zmianę to użytkownicy stale aktualizujący system od wersji do wersji raczej nie odczują, aby coś się zmieniło.
Powodem jest powolne odchodzenie od Unity7 i powrót do Gnome, tym razem Gnome3 (gnome-shell).
Czy to dobra decyzja, aby porzucać Unity8, na rzecz gnome-shell?
Uważam, że nie. Może i Unity8 nie było doskonałe, ale rozwojowe i przyszłościowe, pozwalając wyróżniać się.
Co do nazwy 18.10, to pojawiły się już repozytoria nowej wydania systemu:
Repozytoria już działają, choć nowych aktualizacji jest nie wiele, to jednak już się zaczynają pojawiać. I jak to zawsze bywa w przypadku Ubuntu, aktualizacji dla wersji w przygotowaniu to przeważnie kompilatory, czy elementy składowe głównego systemu. Najciekawsze zmiany przyjdą później, np. qt5 5.10.1.
mój świat linux
O systemie linux, jego meandrach, czeluściach, zakamarkach, i pulpitach (KDE Plasma 5, Unity8, Xfce, Lxde, Lxqt, Cinnamon), itd. itp.
środa, 2 maja 2018
piątek, 2 czerwca 2017
Definitywny koniec Unity w Ubuntu
Nowa aktualizacja paczki meta, czyli ubuntu-standard, oraz ubuntu-minimal, od 01.06.2017 to gnome-shell staje się podstawą systemu i pulpitem podstawowym:
ubuntu-meta (1.384) artful;
* Refreshed dependencies
* Added gnome-control-center to desktop
* Added gnome-settings-daemon to desktop
* Added gnome-shell to desktop
01 czerwiec 2017
-----------------------------------------------------------------
ubuntu-meta (1.383) artful;
* Remove Unity & associated component to remplace it with Gnome Shell
(LP: #1694991).
* Refreshed dependencies
* Removed notify-osd from desktop
* Removed overlay-scrollbar-gtk2 from desktop-recommends
* Removed unity from desktop [amd64 arm64 armhf i386 ppc64el]
* Removed unity-control-center from desktop [amd64 arm64 armhf i386
ppc64el]
* Removed unity-settings-daemon from desktop
Bye bye Unity, it has been a long and fun ride: from the Unity0 in
vala+mutter for Ubuntu Netbook Edition, to Unity1 becoming Unity7
with the compiz C++ rewrite and Nux additions. We had our load of fun,
joy, sadness, crazyness… without forgetting crashes as well!
Remember those shaders, those overlay scrollbars, those window stack issues,
those 5am releases? And synchronizing you with the Unity2D team!
Thanks to everyone involved, all those still here, those who left.
01 czerwiec 2017
Trzeba coś więcej dodawać?
ubuntu-meta (1.384) artful;
* Refreshed dependencies
* Added gnome-control-center to desktop
* Added gnome-settings-daemon to desktop
* Added gnome-shell to desktop
01 czerwiec 2017
-----------------------------------------------------------------
ubuntu-meta (1.383) artful;
* Remove Unity & associated component to remplace it with Gnome Shell
(LP: #1694991).
* Refreshed dependencies
* Removed notify-osd from desktop
* Removed overlay-scrollbar-gtk2 from desktop-recommends
* Removed unity from desktop [amd64 arm64 armhf i386 ppc64el]
* Removed unity-control-center from desktop [amd64 arm64 armhf i386
ppc64el]
* Removed unity-settings-daemon from desktop
Bye bye Unity, it has been a long and fun ride: from the Unity0 in
vala+mutter for Ubuntu Netbook Edition, to Unity1 becoming Unity7
with the compiz C++ rewrite and Nux additions. We had our load of fun,
joy, sadness, crazyness… without forgetting crashes as well!
Remember those shaders, those overlay scrollbars, those window stack issues,
those 5am releases? And synchronizing you with the Unity2D team!
Thanks to everyone involved, all those still here, those who left.
01 czerwiec 2017
Trzeba coś więcej dodawać?
czwartek, 6 kwietnia 2017
Ubuntu - koniec z Unity8, Unity7 i Mir, oraz telefonami.
Mark Shuttleworth ogłosił iż koniec z inwestowaniem (czyt. trwonieniem czasu i pieniędzy) w projekty takie jak: Unity7, Unity8, Mir, czy system na telefon i sam telefon.
Decyzja została podjęta po zweryfikowaniu, prawdopodobnie, kosztów za ubiegły rok fiskalny.
I nie ma się do dziwić, ponieważ Canonical z Ubuntu Desktop stało przez kilka lat w miejscu, kiedy inne środowiska posuwały się na przód.
Sam się dziwiłem przecież, dlaczego Canonical nie skupi się całkowicie nad Unity8, czy Mir, porzucając całkowicie Unity7, Compiz itp.
Problem w tym, że Canonical, jak samo Ubuntu poszło w drugą stronę, a więc zamiast Mir, telefonów, systemu mobilnego, Unity8, czy nawet 7... gnome-shell, czy jak kto woli gnome. To oznacza, iż Ubuntu jako system niby wraca do korzeni, tylko że... gnome to nie jest już to samo gnome. Nie bez powodu, użytkownicy wybierają w większym stopniu kde, czy leciwe, ale szybkie i działające xfce.
Czy wybór gnome, to dobry wybór?
Pokazuje to od kilku lat Linux Mint, że... nie.
Gnome-shell jest pod wieloma względami ograniczone, a w wielu sprawach wręcz opóźnione rozwojowo. Do tego trzeba dodać zmieniające się API co nowe wydanie, czy daleko idące zmiany w kodzie.
Linux Mint jest tutaj najlepszym przykładem, iż nie gnome-shell ludzie chcą, ale normalności. I cinnamon to im w pewnym stopniu i sensie daje.
Chciałbym zobaczyć twórców Mint-a, gdyby to Ubuntu zamiast gnome-shell przeszło na cinnamon. Czy w takim wypadku istnienie Linux Mint miałoby sens? A gdyby tak Ubuntu zawierało oba te pulpity, jeden jako podstawkę, a drugi jako do wyboru, co wtedy zrobili by użytkownicy?
Jedno mogę napisać, o przyszłości Ubuntu z Unity7, czy Unity8, Mir itd. miało już dano wyrobione zdanie, iż to nie ma sensu, jeśli Ubuntu nadal ma opierać się o Unity7, które w żaden, ale to w żaden sposób nie pozwala się dostosować do swoich potrzeb. To już gnome-shell, po przez dodatki, ma taką opcję. Gdyby Canonical było właściwie zarządzane, oraz zarzuciło by już kilka lat temu wparcie dla Unity7, a skupiło się na Unity8, to obecnie sytuacja wyglądała by inaczej.
A tak, obecnie, Ubuntu wraca na stare "śmieci", tylko problem w tym, że to już nie są te same "śmieci" jakie były kiedyś, i nie każdy te "śmieci" lubi, ani nie każdemu te "śmieci" się podobają.
Warto też wspomnieć, że za jakiś czas gnome zmieni się, wkraczając w erę gtk4, czy Ubuntu i Canonical mają świadomość, iż mogą kolejny raz przespać pewien okres, i obudzić się z ręką w nocniku?
Oczywiście, Ubuntu i Canonical nie znikają z rynku, ale więcej uwagi będzie się oddawać temu co produkuje pieniądze, niż je traci (czyt. przynosi straty).
poniedziałek, 6 lutego 2017
klony Arch linux #10 - manjaro
Wydawać by się mogło, że Arch to przecież bardzo dobra baza pod inną, własną, dystrybucję. Ale okazuje się, iż nie jest to tak do końca prawda.
Ponieważ z jednej strony mamy system, który jest idealny do "klonowania", czy "kopiowania", ale z drugiej strony system aktualizacji, czy AUR czyni z tego zaletę tego systemu. Ale w przypadku własnej dystrybucji, to koszmar.
I nie chodzi o to, że nasz system, w momencie jego wydania (upublicznienia) jest już... przestarzały. A im dłużej "nasza" wersja Archa pozostaje bez nowej wersji, tym nasz system z każdym dniem starzeje się jeszcze szybciej.
manjaro - link
Dwa pulpity do wyboru (podstawka), oraz wersje z pulpitami innymi stworzone przez społeczność: budgie, lxde, lxqt...
Chyba najbardziej rozpoznawana dystrybucja, i chyba najbardziej przereklamowana. Nie dlatego, iż to Arch linux, iż to xfce, czy kde które posiada także Arch linux. Ale dlatego, że manjaro urosło do rangi tego samo, czym mint jest dla Ubuntu. Wszystko co posiada manjaro, posiada też arch linux. Czy to czyni manjaro lepszym? I tak, i nie. Ponieważ manjaro broni się graficznym instalatorem, użytecznym pakietem programów, działającym pulpitem itp. itd.
Ale manjaro nie jest jedyne w gronie systemów opartych o dystrybucję Arch linux, z działającym pulpitem i graficznym instalatorem. Są klony lepsze i gorsze, ale też działają, też posiadają (w większości) instalator graficzny itd. itp.
Dlaczego więc, manjaro, wybiło się ponad inne?
Może spójność, może wygląd, a może... bo tak.
Manjaro oferuje to, czego oczekuje mało zaawansowany użytkownik. A przy okazji otrzymuje system w pełni aktualny, i ciągle aktualizowany i najnowszy, czy trzeba chcieć więcej?
Ponieważ z jednej strony mamy system, który jest idealny do "klonowania", czy "kopiowania", ale z drugiej strony system aktualizacji, czy AUR czyni z tego zaletę tego systemu. Ale w przypadku własnej dystrybucji, to koszmar.
I nie chodzi o to, że nasz system, w momencie jego wydania (upublicznienia) jest już... przestarzały. A im dłużej "nasza" wersja Archa pozostaje bez nowej wersji, tym nasz system z każdym dniem starzeje się jeszcze szybciej.
manjaro - link
Dwa pulpity do wyboru (podstawka), oraz wersje z pulpitami innymi stworzone przez społeczność: budgie, lxde, lxqt...
Chyba najbardziej rozpoznawana dystrybucja, i chyba najbardziej przereklamowana. Nie dlatego, iż to Arch linux, iż to xfce, czy kde które posiada także Arch linux. Ale dlatego, że manjaro urosło do rangi tego samo, czym mint jest dla Ubuntu. Wszystko co posiada manjaro, posiada też arch linux. Czy to czyni manjaro lepszym? I tak, i nie. Ponieważ manjaro broni się graficznym instalatorem, użytecznym pakietem programów, działającym pulpitem itp. itd.
Ale manjaro nie jest jedyne w gronie systemów opartych o dystrybucję Arch linux, z działającym pulpitem i graficznym instalatorem. Są klony lepsze i gorsze, ale też działają, też posiadają (w większości) instalator graficzny itd. itp.
Dlaczego więc, manjaro, wybiło się ponad inne?
Może spójność, może wygląd, a może... bo tak.
Manjaro oferuje to, czego oczekuje mało zaawansowany użytkownik. A przy okazji otrzymuje system w pełni aktualny, i ciągle aktualizowany i najnowszy, czy trzeba chcieć więcej?
klony Arch linux #9 - antergos
Wydawać by się mogło, że Arch to przecież bardzo dobra baza pod inną, własną, dystrybucję. Ale okazuje się, iż nie jest to tak do końca prawda.
Ponieważ z jednej strony mamy system, który jest idealny do "klonowania", czy "kopiowania", ale z drugiej strony system aktualizacji, czy AUR czyni z tego zaletę tego systemu. Ale w przypadku własnej dystrybucji, to koszmar.
I nie chodzi o to, że nasz system, w momencie jego wydania (upublicznienia) jest już... przestarzały. A im dłużej "nasza" wersja Archa pozostaje bez nowej wersji, tym nasz system z każdym dniem starzeje się jeszcze szybciej.
Ale postanowiłem wybrać kilka dystrybucji, klonów Arch linux, z działającym pulpit, bazą programów (choć nie zawsze), oraz... graficzny, prosty, instalatorem (także nie zawsze).
antergos - link
Arch linux + gnome-shell + podstawowy zestaw programów.
Graficzny instalator.
Wszystko działa.
Nie rozwodzę się nad tą dystrybucją, ponieważ nie ma co pisać. Jedną ciekawostką jest to, iż dystrybucja "waży" ponad 1,7 GB, oraz jako przeglądarkę posiada chromium.
Warto też wiedzieć, że dystrybucja jest aktualizowana na bieżąco.
Ponieważ z jednej strony mamy system, który jest idealny do "klonowania", czy "kopiowania", ale z drugiej strony system aktualizacji, czy AUR czyni z tego zaletę tego systemu. Ale w przypadku własnej dystrybucji, to koszmar.
I nie chodzi o to, że nasz system, w momencie jego wydania (upublicznienia) jest już... przestarzały. A im dłużej "nasza" wersja Archa pozostaje bez nowej wersji, tym nasz system z każdym dniem starzeje się jeszcze szybciej.
Ale postanowiłem wybrać kilka dystrybucji, klonów Arch linux, z działającym pulpit, bazą programów (choć nie zawsze), oraz... graficzny, prosty, instalatorem (także nie zawsze).
antergos - link
Arch linux + gnome-shell + podstawowy zestaw programów.
Graficzny instalator.
Wszystko działa.
Nie rozwodzę się nad tą dystrybucją, ponieważ nie ma co pisać. Jedną ciekawostką jest to, iż dystrybucja "waży" ponad 1,7 GB, oraz jako przeglądarkę posiada chromium.
Warto też wiedzieć, że dystrybucja jest aktualizowana na bieżąco.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

