Odnoszę wrażenie, że Ubuntu przestało już tak fascynować i zachwycać jak kiedyś.
Jeszcze dwa lata temu nowe wydanie Ubuntu wzbudzało emocje, a portale i różne strony rozpisywały się na temat nowości, zmian, czy o samym systemie.
Nie zmienia to faktu, iż nadal Ubuntu wzbudza emocje, ale już nie ekscytację i nie fascynację. Ludzie prawdopodobnie przyzwyczaili się do tego, że Ubuntu zatrzymało się kilka lat temu, i dryfuje powoli od wydania do wydania.
Obecne wydanie 18.04 lts to nic innego jak aktualizacja do wersji poprzedniej mimo iż osoby posiadające zainstalowane 14.04 odczują zmianę to użytkownicy stale aktualizujący system od wersji do wersji raczej nie odczują, aby coś się zmieniło.
Powodem jest powolne odchodzenie od Unity7 i powrót do Gnome, tym razem Gnome3 (gnome-shell).
Czy to dobra decyzja, aby porzucać Unity8, na rzecz gnome-shell?
Uważam, że nie. Może i Unity8 nie było doskonałe, ale rozwojowe i przyszłościowe, pozwalając wyróżniać się.
Co do nazwy 18.10, to pojawiły się już repozytoria nowej wydania systemu:
Repozytoria już działają, choć nowych aktualizacji jest nie wiele, to jednak już się zaczynają pojawiać. I jak to zawsze bywa w przypadku Ubuntu, aktualizacji dla wersji w przygotowaniu to przeważnie kompilatory, czy elementy składowe głównego systemu. Najciekawsze zmiany przyjdą później, np. qt5 5.10.1.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz