Podobno rozwiązaniem było skasowanie z systemu pakietu qtubuntu-media, ale obyło się bez tego.
Jakie zauważalne zmiany zaszły na tle poprzedniej wersji Unity8 (przeznaczonej dla Ubuntu 14.10)?
Delikatny lifting indicators.
Lista scopes powiększyła się (albo zaczęła działać):
Pozwala to na większą swobodę na ustawienie Favorites (gwiazdka w górnym prawym rogu):
Tu jedna z nowości, "darmowa Biblioteka":
Nowością także okazuje się, działający (otrzymał kilka poprawek) menadżer pobierania aplikacji. Teraz już można pobrać pewne elementy ze "sklepu", ale nadal pojawia się błąd z instalacją. Problemem są tu także same np. gry, które możemy pobrać, uruchomić, ale... niektóre nie działają.
Poniżej działająca gra Sudoku, kompletnie nie przepisana na desktop:
Świadczy o tym poniższy screen:
Gra działa, ale... nie działa:
Jak widać, Unity8 kroczy w dobrą stronę, ale robi to nieudolnie, chaotycznie, albo okrężną drogą.
Bo jak nazwać fakt, że przewijać listy można ala palcem, używając do tego myszki, ale już wygodniejsze kółko myszki nie działa. Inna kwestia to "sklep", który jest... niedopracowany i brakuje mu kilku podstawowych opcji, np. lista zainstalowanych elementów, historii, czy chociażby lepszej strony głównej. Fajnie, że doszły jakieś scopes, ale są one wersjami mobilnymi i nie zawsze kompatybilnymi z tym, co widzimy w normalnej przeglądarce. Przeglądarka internetowa nadal pozostaje ta sama, a więc brakuje jej MASĘ rzeczy np. kart w normalnej postaci, czy dostępu do jakichkolwiek ustawień. Nawet taki firefox na Androida, czy Chrome posiada takowe rzeczy.
I można by tak wymieniać i wymieniać... To tak naprawdę początek drogi przed Unity8, które przez większość czasu stało obłogiem. Dobrze, że wreszcie coś się ruszyło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz