poniedziałek, 5 maja 2014

Plasma next (Alpha one) #1

Testowanie przeprowadzone na dzień 01.05.2014.

Już w zeszłym roku miałem chrapkę na całkiem nowe wydanie KDE, czyli wersję 5. Ale dopiero w tym roku dane mi było sprawdzić Plasma Next, czyli nadchodzący pulpit KDE5 – pisząc pulpit KDE5 mam na myśli tylko desktop, a nie cały ekosystem KDE.

Zaznaczę tylko…:
…że mój system to Ubuntu zaktualizowane do 14.10 (ostatnia wydana wersja to 14.04)…,
…że plasma next zainstalowałem z repozytoriów Projekt Neon5…,
…że Plasma Next jest CHOLERNIE NIESTABILNA, oraz POSIADA MASĘ WYCIEKÓW PAMIĘCI.
I dopiero ostatnia kompilacja dzienna pozwoliła mi uruchomić pulpit, bo wcześniejsze kompilacje posiadały błąd, który nie pozwalał na uruchomienie się desktopu.


Ale już to wydanie pozwala zauważyć, co zmieni się w desktop KDE5 względem pulpitu KDE4 – o czym poniżej w tekście.

Jedno jednak mi się nasunęło, kiedy męczyłem się z plasma next: że theme które ładuje się standardowo przypomina wygląd to jak wygląda… e18. Jednak w plasma next nie popełniono błędu, aby coś zasłaniało tytuł okna na panelu.

Jak wspomniałem, plasma next jest niestabilna, posiada wiele wycieków pamięci i na obecną chwilę, NIE NADAJE SIĘ do normalnego użytku, choć wiele rzeczy już teraz działa.
Nawet na moim sprzęcie, a nie jest on taki słaby, pulpit i jego elementy potrafią tak zamulić, że przestaje cokolwiek odpowiadać, nie włącza się menu, wywołanie innego okna z panelu nie działa, a do tego wiatrak w laptopie zaczyna po chwili wyć jak najęty.
I nie byłoby z tym problemu gdyby nie fakt, że zamulanie zaczyna się już 5 -10 sek. po uruchomieniu pulpitu.

– Ważna uwaga –
Plasma next, w obecnej chwili to… takie gnome-shell, ale wykonane przez twórców KDE w oparciu o qt5. Ponieważ większość procesów związanych z plasma next niewiele zajmuje miejsca w pamięci, ale za to plasma-shell (-shell?) rozrasta się w miarę korzystania z pulpitu. Przypomina to dosłownie to co mamy w gnome-shell, gdzie to… proces gnome-shell rozrasta się, zaś dodatkowe elementy związane z działaniem g-s niewiele zajmują pamięci.

Ma to swoje plusy :) :)
Kiedy pulpit, czy jakieś jego element zaczyna zamulać, wystarczy „zabić” proces plasma-shell i uruchomić go ponownie. To tylko taka podpowiedź, jeśli ktoś postanowi pomęczyć się przy plasma next.

Panel (oryginalny rozmiar po kliknięciu w grafikę):





Kalendarz:

Powiadomienia: 


Menu:





I tu dochodzimy do dość ciekawego elementu jakim są dwie opcje widoku pulpitu: albo desktop, albo folder. Różnią się one tym, że Desktop to normalny pulpit w KDE, gdzie na jego „powierzchni” możecie wrzucić np. okno z podglądem katalogów i plików np. z /home/xxx, czy z katalogu Pulpit, zaś folder to pulpit ala… pozostałe pulpity lxde, xfce, czy to co ma się w Windows.

Jednak nie to jest ciekawe. Jeśli czytasz ten tekst uważnie, to wiesz, że na początku nawiązałem do e18 odnośnie wyglądu, to teraz nawiążę także do… e18, ale w kwestii zbyt dużej ilości plików na pulpicie: opcja pulpitu Folder umożliwia „przewijanie” plików i katalogów na pulpicie jak zbyt długą stronę www, czy… tak jak robi się to właśnie w folderze.



(Arrange in: Rows – jest też opcja Column, która układa pliki i katalogi w formacie kafelki w W8, czyli poziomo, ale bez opcji przewijania (chyba)).


W panelu ustawień też pewne zmiany:


Podstawowe theme:

Rozbito efekty pulpitu i ustawieniami menadżera okien (Desktop Effects i Compositor), oraz niektóre efekty otrzymały podgląd danego efektu w postaci filmiku – jak dany efekt się prezentuje.




Jak widać pewne podstawy działają w plasma next (a może bardziej plasma-shell?), ale działa to tak tragicznie, może to tylko u mnie, że nie da się z pulpitu normalnie korzystać w codziennym życiu. Czekam za to na kolejne dzienne aktualizacje, bo widać prace posuwają się naprawdę szybko i jeszcze pewne rzeczy mogą się zmienić w ogólnym obrysie plasma next.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz